', 'auto'); ga('send', 'pageview');
Menu

Obiektywnie o Finansach

Ciekawe wiadomości z branży finansowej, newsy, analizy, rankingi, zestawienia, informacje o usługach finansowych, omówienie haczyków w promocjach oferowanych przez banki, SKOK-i, fundusze inwestycyjne

SKOK-i i Alior Bank cierpią z powodu kłopotów Amber Gold i Finroyal

maciejka51
Zamieszanie związane z firmami pożyczkowymi odbija się negatywnie na wiarygodności i renomie instytucji finansowych działających zgodnie z prawem. Klienci pytają o bezpieczeństwo swoich pieniędzy ulokowanych w SKOK-ach i Alior Banku.

 

Negatywne wieści o Amber Gold i FRL Capital Limited (znanym jako Finroyal, który tak naprawdę był produktem finansowym, a nie nazwą firmy) zaczęły się rozpowszechniać pod koniec maja. Wtedy stacja TVN zdemaskowała Finroyal, dowodząc, że nie jest to żaden „międzynarodowy koncern finansowy z siedzibą w Londynie”, tylko podejrzany biznes człowieka, który miał już zarzuty o oszustwa finansowe.

Pod koniec lipca za sprawą upadłości linii lotniczych OLT Express głośno zrobiło się o ich właścicielu – firmie Amber Gold. Ta ostatnia 13 sierpnia ogłosiła upadłość. W międzyczasie miało dojść do przejęcia FRL przez spółkę Marcina Plichty. Istnieje podejrzenie, że oba podmioty były piramidami finansowymi, czyli zyski jednych klientów realizowały z wpłat kolejnych, oraz dochodziło w nich do wyprowadzania (kradzieży) pieniędzy klientów.

 

Przez nową ustawę i brak słowa

 

Okazuje się, że upadłość parabanków uderzyła rykoszetem w SKOK-i, a nawet Alior Bank. Klienci zaczęli łączyć Amber Gold i Finroyal z kasami oraz bankiem zarządzanym przez Wojciecha Sobieraja. Jakim cudem?

Na początku lipca prezydent podpisał znowelizowaną ustawę o SKOK-ach, która m.in. ustanawia nad nimi nadzór KNF. Akt ogłoszono w Dzienniku Ustaw 27 lipca. Dotąd kasy podobnie jak firmy pożyczkowe nie podlegały KNF-owi. Niezorientowani klienci zaczęli więc podejrzewać, że kasy mogą podzielić los wspomnianych podmiotów, gdyż nie posiadają wiarygodnych gwarancji wypłaty ulokowanego w nich kapitału. W niektórych grupach powszechne jest bowiem myślenie, że SKOK-i to parabanki, bo... nie mają w nazwie słowa „bank”.

Kasy postanowiły walczyć z tym niekorzystnym wizerunkiem. Pracownicy zostali poinstruowani przez swoje kierownictwo, co i jak mają mówić przestraszonym członkom i osobom rozważającym przystąpienie do kas. – W komunikacie wskazano, że SKOK-i w przeciwieństwie do parabanków to instytucje działające zgodnie z ustawą, mające stosowne zezwolenie na przyjmowanie depozytów i własny system gwarancji uznawany przez dyrektywę unijną i odpowiadający rozwiązaniom przyjętym w krajach zachodnich – mówi Andrzej Dunajski, rzecznik prasowy Krajowej SKOK.

 

Przez kolory

 

W ostatnich dniach ucierpiał też wizerunek Alior Banku. Do oddziałów zaczęli przychodzić klienci chcący wypłacić swoje pieniądze. – Ludzie mylnie kojarzą nas z Amber Gold ze względu na podobieństwo nazw i kolorystykę – tłumaczy anonimowo pracownica jednego z punktów banku. Rzeczywiście: w logotypie i elementach systemu identyfikacji wizualnej używanej przez obie instytucje dominują kolory złoty i bordowy. – Sama byłam świadkiem rozmowy dwóch starszych mężczyzn, z których jeden przekonywał drugiego, że w naszym oddziale wypłaci on pieniądze powierzone w rzeczywistości Amber Gold – dodaje kobieta.

Jedna z klientek poznańskiego oddziału chciała zlikwidować długoterminowy produkt oszczędnościowo-ubezpieczeniowy oferowany przez bank wspólnie z towarzystwem Amplico Life („Gwarantowana Przyszłość”). – Dopiero po dłuższej rozmowie, w której wspomniałam, że sama posiadam taki produkt i nie zamierzam go likwidować, bo Alior Bank nie ma nic wspólnego z Amber Gold, kobieta odstąpiła od swoich zamiarów – opowiada pracownica.

Przedstawiciele Alior Banku nie chcieli się odnieść do tej kwestii.

 

Maciej Kusznierewicz 

 

© Obiektywnie o Finansach
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci